sobota, 25 lutego 2017

Magiczna Moc Olejków Odżywcza Maska Balsam Elseve L'Oreal Paris

Dzisiejszym bohaterem postu będzie kosmetyczna nowość do pielęgnacji włosów od Elseve , mianowicie jest to Odżywcza Maska Balsam o dość ciekawej nazwie ''Magiczna Moc Olejków''. Produkt ten otrzymałam w ramach testów na portalu Wizaż.pl.



 ''Odżywcza Maska Balsam zawiera szlachetną formułę łączącą niezwykłą moc 6 Olejków Kwiatowych: olejek rumiankowy o właściwościach nadających blask, olejek lniany o właściwościach nawilżających, olejek słonecznikowy o właściwościach odżywiających, olejek z kwiatu lotosu o właściwościach zmiękczających włosy, olejek z gardenii tahitańskiej o właściwościach zapobiegających wysuszaniu oraz olejek różany o właściwościach pielęgnacyjnych. Oferuje intensywną pielęgnację, nasycając włókna włosów wspaniałym działaniem odżywczym. Jej szybko wchłaniająca się, łatwa w spłukiwaniu formuła sprawia, że włosy są jedwabiste w dotyku''.

Włosy suche zyskują wyjątkową miękkość, witalność i blask.


Odżywczą Maskę Balsam ''Magiczna Moc Olejków" otrzymujemy w plastikowym, zakręcanym słoiczku. Pojemność to aż 300ml, a na zużycie mamy 12 miesięcy po otworzeniu opakowania.
Na tylnej etykiecie przeczytamy wszystkie niezbędne informacje o produkcie. 
Zapach tego balsamu jest jak dla mnie fantastyczny, lekko słodkawy z delikatną nutą jakiś przypraw, który bardzo długo utrzymuje się na włosach. 
Konsystencja jest bardzo dobra, kremowa, nie sprawia żadnego problemu z nakładaniem maski. Zauważyć można w niej malutkie, złote drobinki, które za pewnie przyczyniają się do nadania blasku naszym włosom.
 Maska ta jest bardzo wydajna, nie przecieka przez palce i nie ,,spływa'' z włosów. 
Przyjemnie się ją nakłada.
Na umyte lekko podsuszone włosy równomiernie nakładamy maskę na całej długości włosów, zwracając szczególną uwagę na końcówki. Pozostawiamy do 5 minut (ja nieco wydłużam ten czas) i spłukujemy wodą - bardzo szybko się spłukuje. 
Polecana jest do codziennego stosowania.
Ja jako właścicielka cienkich i niesfornych do układania włosów, obawiałam się nieco, że maska ta będzie zbytnio obciążać me włosy...ale tak nie jest!
 Już po pierwszym użyciu maski widać poprawę na włosach, które stają się miękkie w dotyku, błyszczące, a co najważniejsze stają się wygładzone i podatne na dalsze stylizacje.
Włosy nie puszą się i łatwo się rozczesują. Wyglądają na dużo zdrowsze.

Tak jak producent obiecuje: 
,,Poczuj niezwykłą miękkość i jedwabistość włosów - zauważ ich olśniewający blask''.
Maska ta spełnia moje oczekiwania. 


Cena waha się od 18,00zł do 25,00zł
Dostępna w dobrych drogeriach.

Znacie ten produkt? Miałyście okazję już go wypróbować?
Chętnie poczytam Wasze wrażenia...






 

wtorek, 21 lutego 2017

Depilacja ciała metodą LYCON w patiO Urody


Witajcie!
W minionym tygodniu udało mi się wygrać w konkursie walentynkowym organizowanym przez salon kosmetyczny ''patiO Urody'' w moim mieście w Ostrowcu Świętokrzyskim. 
Nagrodą był zabieg depilacji ciała metodą LYCON- mogłam sobie wybrać depilację wąsika lub pach. Ja wybrałam tą drugą opcjęBardzo szybko umówiłyśmy się na zabieg.
 Jako, że nigdy wcześniej nie stosowałam tego typu depilacji, to tym bardziej chętniej wybrałam się do salonu ''patiO Urody".
W dzisiejszym poście chciałabym Wam nieco przybliżyć i zdać relację z tego zabiegu.
 
(zdjęcia pochodzą ze strony patiO Urody)


,,W ofercie salonu kosmetologii "patiO Urody" posiadamy depilację ekskluzywnymi woskami australijskiej firmy LYCON.
 Dzięki unikalnej technologii woski te są niezwykle efektywne, a depilacja staje się o wiele przyjemniejsze w porównaniu do tradycyjnych wosków.
 Do grona wielbicielek depilacji woskami LYCON należą:
 Victoria Beckham, Beyonce, Paris Hilton. 

Do produkcji wosków Lycon używa się jedynie naturalnych składników min. olejków aromaterapeutycznych czy najwyższej jakości żywic. Dzięki temu woski Lycon są niezwykle elastyczne, kurcząc się mocno chwytają włoski i usuwają nawet te najkrótsze o długości 
1 mm. Niska temperatura topnienia w połączeniu z delikatną recepturą dodają woskom odżywczo-regenerujących właściwości.

 Zabiegi z wykorzystaniem wosków Lycon pozostawiają skórę gładką i delikatną w dotyku.
 Z Systemem Lycon nie musisz się już martwić o podrażnioną czy zaczerwienioną skórę po zabiegu, zwłaszcza gdy wykonujesz depilację okolic wrażliwych 
takich jak twarz, pachy czy bikini.
 Lycon to nowe podejście do depilacji.
 To doskonale opracowany system, tak aby zabieg był w najwyższym stopniu skuteczny i bezbolesny dla klienta, a przy tym łatwy i przyjemny dla kosmetyczki''.

  Po mimo, że to był mój ''pierwszy raz'' depilacji woskiem to jestem z niego bardzo zadowolona.
Cały zabieg przebiegł w bardzo miłej atmosferze. Pani Patrycja bardzo profesjonalnie podeszła do wykonania depilacji. Ciepły wosk bardzo szybko zastyga na ciele i wielką łatwością się odrywa wraz z niechcianymi włoskami. Wiadomo, że wraz z pierwszym ruchem odrywania wosku od ciała jest niewielki ból ale z kolejnymi ruchami ciało przyzwyczaja się i zabieg staje się mniej bolesny. Na koniec zabiegu nałożony został balsam nawilżający na skórę. Cała depilacja pach trwała niecałe 10 minut.
Moja skóra po depilacji metodą LYCON  była idealnie gładka i jest do tej pory....
Nie zauważyłam żadnego podrażnienia czy zaczerwienienia. Efekt depilacji tą metodą może utrzymywać się od 2 tygodni nawet do miesiąca...u mnie jest już tydzień po i nadal mam gładką skórę pod pachami.
Zdecydowanie Wam polecam depilację metodą LYCON.




 

sobota, 18 lutego 2017

Naobay HydraPlus Nawilżajace Mleczko do mycia twarzy



Witajcie!
W dzisiejszym poście zapraszam Was na recenzję Nawilżającego mleczka do twarzy hiszpańskiej marki Naobay. Jest to produkt, który otrzymałam w listopadowym box'ie od Liferia.pl i muszę przyznać, że pozytywnie mnie ten kosmetyk zaskoczył, tym bardziej, że po raz pierwszy spotykam się z tą marką.


 
,,Mleczko oczyszczające do twarzy przeznaczone jest szczególnie do skóry suchej. Zawiera ekstrakty z Aloe Vera, jabłka, prawoślazu i oleju ze słodkich migdałów. Olej z palmy kokosowej zapewnia intensywne działanie oczyszczające i złuszczające. Mleczko pozostawia skórę miękką i czystą, gotową na zastosowanie zwykle używanych kosmetyków.''

 99,47% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.

15,65% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego.


INCI: 
Aqua, Aloe barbadensis leaf juice*, Caprylic/capric triglyceride, Coco-caprylate/caprate, Olea europaea oil*, Propanediol,Polyglyceryl-3 dicitrate/stearate, Glyceryl stearate, Stearyl alcohol, Glycerin, Prunus amygdalus dulcis oil*, Althaea officinalis root extract*, Salvia sclarea extract*, Pyrus malus fruit extract*, Citric Acid , Potassium sorbate, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Sodiumbenzoate, Parfum, Citral, D-limonene, Linalool.
*Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.


Nawilżające mleczko do twarzy HydraPlus Naobay otrzymujemy w plastikowej, białej butelce o pojemności 200ml. Po otwarciu butelki mamy aż 12 miesięcy na jego zużycie. Ładna grafika na opakowaniu jak najbardziej zachęca do jego kupna.Tym bardziej, że jest to produkt pochodzenia naturalnego i wegański.
Konsystencja mleczka jest lekko kremowa, o bardzo przyjemnym delikatnym zapachu.
 Bardzo dobrze się rozprowadza po twarzy i szybko się spłukuje wodą.
Mleczko to bardzo łagodnie i skutecznie oczyszcza moją skórę, pozostawiając ją czystą, miękką w dotyku i nawilżoną.
Kosmetyku tego przeważnie używam do mycia twarzy aby usunąć wszelkie zanieczyszczenia ale jeśli chodzi o zmycie tuszu z rzęs to, średnio sobie radzi. Pozostawia wokół oczu ślady po tuszu i muszę dodatkowo używać płynu micelarnego.
Dużym plusem jest to, że nie powoduje efektu ściągnięcia na twarzy i łagodzi wszelkie podrażnienia. Cieszę się, że mogłam go wypróbować :-)

Cena ok 59zł za 200ml

Znacie ten kosmetyk?



środa, 15 lutego 2017

Złap kolor z Colour Catcher / Rozpoczęcie kampanii



Witajcie!
Już od dziś rozpoczynam kampanię z portalem Rekomenduj.to , tym razem ja i moi znajomi będziemy testować chusteczki wyłapujące kolor Colour Catcher. Wczoraj otrzymałam wiadomość, iż zostałam Ambasadorką marki a już dziś otrzymałam paczkę Ambasadorską.

Zapraszam Was na prezentację Ambasadorskiej paczki:

W mojej paczce otrzymałam duże opakowanie chusteczek Colour Catcher K2r dla siebie oraz przewodnik Ambasadora, w którym znajdę nie tylko informacje o Colour Catcher ale też porady dotyczące prania (oczywiście podzielę się z Wami tymi poradami:-)
Specjalnie dla moich znajomych Rekomenduj.to przygotowało 20 saszetek po dwie chusteczki Colour Catcher oraz 30 ulotek z informacjami o produkcie.
 


Jest to moje pierwsze ''spotkanie'' z tego typu produktem do prania.
 Więc z wielką przyjemnością zabieram się za testy:-)

#zlapKolor
#Rekomendujto


Znacie chusteczki Colour Catcher?




piątek, 10 lutego 2017

Grey Kringle Candle / Jak pachnie Grey?


Witajcie!
Już od dziś w kinach można obejrzeć kolejną część dalszych losów pięknej Anastasii
 i tajemniczego Christiana w filmie ,,Ciemniejsza strona Greya". I nie bez powodu w moim domu dziś pachnie Grey'em....jeśli jesteście ciekawi, jak pachnie Grey zapraszam Was na recenzję...


,,Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o typowo męskim i elegancki zapachu łączącym w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie wyczuwalne są także delikatne nuty wanilii i nasion tonki.''

dostępność: Sklep Goodies.pl
cena: 12zł

Czym są woski Kringle Candle?
W składzie – 100% czystego, wyprodukowanego w USA oleju parafinowego.
 Po umieszczeniu w kominku lub podgrzewaczu – 1000% esencji, która uwalnia się z wnętrza wosku i stopniowo, prawie że metodycznie wypełnia pomieszczenie. Breakable Wax Potpourri to kwintesencja zapachu zamknięta w designerskim, zabawnym opakowaniu. To także najlepszy sposób na to, aby zacząć swoją przygodę z aromaterapią i samodzielnie tworzyć nowe nuty. Podzielne, nadające się do miksowania woski od Kringle Candle uwiodą każdego wielbiciela klasycznych, silnych, odświeżających przestrzeń akordów i na długo zaspokoją apetyt tych, którym marzy się bardzo intymne randez vous z nigdzie indziej niespotykanymi aromatami.
(Goodies.pl)


Jest to mój pierwszy wosk typu Kringle Candle, kupiony już dosyć dawno w sklepie internetowym Goodies.pl Uwielbiam męskie zapachy, więc bez wahania wrzuciłam go do koszyka i przyznam się, że dodatkowo skusiła mnie nazwa wosku :-)
Bardzo mi się podoba już samo opakowanie wosków Kringle Candle, którym jest plastikowe pudełeczko a nie jak w przypadku wosków Yankee Candle  -folijka. Dodatkowo wosk podzielony jest na 5 mniejszych kawałków, co ułatwia nam dzielnie i odpalanie w kominku.
Jednym słowem są łatwiejsze w użyciu.
 Grafika na opakowaniu w 100% kojarzy się z tytułowym bohaterem powieści,,Grey''.
Mamy tutaj również większą gramaturę, w Kringle Candle otrzymamy 35g wosku i przez to zapłacimy nieco więcej niż za Yankee Candle.
Jeśli chodzi o sam zapach, to wosk Grey już ,,na sucho'' mnie zachwyca... Należy do wosków typu ''świeżych''. Pachnie wyrazistymi męskimi perfumami, których za pewne używa elegancki, pełen sukcesu mężczyzna. 
Aromat jest niezwykle uwodzicielski i nieco intrygujący.
Po odpaleniu wosku zapach momentalnie roznosi się po całym domu, z początku jest dość intensywny ale nie jest duszący. A po zgaszeniu tealight'a  zamienia się w ciepły, subtelny, otulający zapach, który utrzymuje się jeszcze przez dosyć długi czas. 
Zapach ten zdecydowanie trafia w mój gust.

Czy znacie już ten wosk? 
 



 
 
 
 

środa, 8 lutego 2017

Selfie Project Matujący puder antybakteryjny #4everMatt / Recenzja

Witajcie!
W poprzednim poście mogliście przeczytać moją recenzję o Płynie micelarnym Selfie Project, a dziś chcę Wam przedstawić Matujący puder antybakteryjny #4everMatt, który jest kolejną nowością, jaka pojawiła się w drogerii Rossmann. Produkty te szturmem podbijają blogową sferę.

Selfie Project Matujący puder antybakteryjny #4everMatt
maskuje niedoskonałości i nadaje skórze matowy, naturalny wygląd. 
To kombinacja substancji pochłaniających i wiążących serum ze składnikami antybakteryjnymi, które zapobiegają namnażaniu się szkodliwych mikroorganizmów, oraz specjalnych pigmentów maskujących, wygładzających i wyrównujących koloryt skóry.
Ultradrobno zmielony i sprasowany puder jest łatwy w aplikacji, skutecznie matuje na kilka godzin, daje efekt naturalnie zdrowej,świeżej skóry.
Innowacja! 
Zawarte w Matującym pudrze antybakteryjnym #4everMatt upiększające FotoCzułe Pigmenty to specjalne cząsteczki zapewniające skórze wizualny, optyczny efekt Glamour: gładszej, wyrównanej, piękniejszej cery, gotowej na selfie. 
Puder zawiera również antybakteryjny i gojący Cynk, antyoksydacyjną Witaminę E oraz wyciąg z  Green Bamboo, który reguluje nadmierną aktywność gruczołów łojowych i działa na skórę matująco.
Odcień naturalny.

 Składniki:
 Talc, Mica, Ethylhexyl Palmitate, Kaolin, Magnesium Stearate, Zea Mays (Corn) Starch, Sodium Potassium Aluminum Silicate, Zinc Oxide, Phenoxyethanol, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Silica, Petrolatum, Cera Alba (Beeswax), Tocopheryl Acetate, Tin Oxide, Ethylhexylglycerin, CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499.



 Produkt otrzymujemy tradycyjnie w płaskim kompakcie z ładną grafiką. 
Opakowanie jest solidnie wykonane, wiec bez problemu możemy wrzucić je do damskiej torebki, nie martwiąc się, że może nam się przez przypadek otworzyć.
Puder jest prawie bez zapachowy, w odcieniu naturalnym.
Aplikowanie produktu jest ,,dziecinnie'' proste, wystarczy rozprowadzić puder równomiernie na skórze twarzy i szyi, ja używam do tego dużego pędzla - kilka ruchów pędzlem i mam ładnie wykończony makijaż.
Bardzo spodobał mi się ten puder, ze względu na odcień i jego transparentność, bo idealnie dopasowuje się do mej cery. Dzięki niemu moja twarz wygląda naturalnie, jest wygładzona i nie tworzy efektu maski. Idealnie nadaje się dla mojej mieszanej cery.
Efekt zmatowienia utrzymuje się do kilku godzin. 
Dodatkowym jego atutem jest działanie antybakteryjne, odkąd go używam nie mam większych problemów ze skórą. Przypomnę, że kosmetyki Selfie Project nie zawierają substancji niekorzystnych dla młodej skóry: parabenów, SLS i SLES, oleju parafinowego.
A wszystkie produkty przebadano dermatologicznie.
Jedynym minusem jest brak aplikatora ale mogę mu to wybaczyć.

Za Matujący puder antybakteryjny #4everMatt zapłacimy ok.12,99zł za 9g
Dostępny jest wyłącznie w drogeriach Rossmann
Często można trafić na promocje.
 

Czy są tu jakieś fanki robienia sobie selfie?
Za pewnie tak...
Więc mam dla Was kilka wskazówek jak efektownie wyglądać na zdjęciach.


Efekt Glamour - jak go uzyskać?
Idealna skóra na każdym selfie, które zrobicie - brzmi jak marzenie?
Możecie spełnić je natychmiastowo - wystarczy, że zastosujecie kosmetyki Selfie Project, które zapewnią Wam efekt Glamour!


Czym jest Efekt Glamour?
To optyczny efekt, który sprawia, że Twoja skóra cera staje się gładsza, wyrównana i piękniejsza – gotowa na selfie w każdej chwili. Sekret Efektu Glamour skrywają FotoCzułe Pigmenty zawarte w kosmetykach Selfie Project. To połączenie dwóch rodzajów specjalistyczych pigmentów o spektakularnym działaniu. Pierwszy rodzaj to sferyczne cząstki stałe o ultradrobnym rozmiarze, niedostrzegalnym gołym okiem, powstałe w oparciu o naturalnie występujące minerały o strukturze bezpiecznej i niedrażniącej dla skóry. Cząsteczki te rozkładają się na skórze w ten sposób, że wypełniają zagłębienia i nierówności, w efekcie wyrównując powierzchnię skóry i optycznie ją wygładzając. Padające na powstałą powłoczkę promienie światła widzialnego ulegają odbiciu i rozproszeniu, dają wizualny efekt niezwykłej gładkości i równości powierzchni skóry. Drugi rodzaj pigmentów to cząsteczki należące do grupy pigmentów interferencyjnych, wykorzystujących zasadę barw dopełniających. Cząsteczki te mają zieloną barwę, która jako przeciwstawna do czerwonej daje efekt kompensacji czerwonej barwy i w ten sposób optycznie ukrywa zaczerwienienia. Dzięki ultradrobnym rozmiarom tych pigmentów odcień zieleni jest niedostrzegalny na twarzy, widoczny jest natomiast efekt zrównoważonej, zdrowej, promiennej cery.

 Jak uzyskać Efekt Glamour? 

Wystarczy,że zastosujecie kosmetyki Selfie Project zawierające ten innowacyjny dodatek.
Do codziennego nawilżania skóry użyjcie Lekkiego kremu matująco-nawilżajacego z FotoCzułymi Pigmentami, Węglem BioAktywnym i wyciągiem z Blue Daisy.
Szybką poprawę Waszego wyglądu umożliwi z kolei Matujący puder antybakteryjny #4everMatt, który skutecznie zmatuje Waszą skórę na kilka godzin, wygładzi ją i wyrówna jej koloryt. 

Efekt Glamour, który uzyskacie dzieki FotoCzułym Pigmentom zapewni Waszej skórze natychmiastową gotowość na selfie - nawet z bliskiej odległości!


 Matujący puder antybakteryjny #4everMatt oraz Płyn micelarny od Selfie Project są kosmetykami godnymi uwagi. 
Zdecydowanie polecam je niezależnie od wieku.