wtorek, 23 lutego 2016

Krajanki WINIARY - Podsumowanie kampanii

Jako Ambasadorka marki Winiary,
 zobowiązana jestem do wystawienia i zebrania opinii od moich ''testerów''
 na temat nowych Krajanek

Kampania na platformie Rekomenduj.to trwała 6 tygodni 
 i dziś przyszedł ten czas na moją opinię.

Do wypróbowania i podzielenia się z innymi osobami otrzymałam:
 -5 opakowań Krajanki Buraczkowej
-5 opakowań Krajanki Warzywnej
-5 opakowań Krajanki Ogórkowej 



Winiary to polska marka , która wprowadziła na rynek innowacyjne produkty.
 
Krajanki Winiary to:
-płynna zalewa z kawałkami warzyw i ziół
-wygodne i poręczne opakowanie (z jednej Krajanki możemy przygotować zupę na dwa razy, pod warunkiem, że po otwarciu opakowania będziemy przechowywać w lodówce)
-gwarancja pysznego smaku zupy
- pozytywna rewolucja w kuchni
-jest w dobrej cenie ok. 3,50zł za opakowanie
 
Dzięki Krajankom oszczędzamy czas, 
który przeznaczylibyśmy na przygotowanie zupy od podstaw. 
Zdecydowanie skracają czas na przygotowanie posiłku.
 
Wszystkie Krajanki przyrządzałam zgodnie z instrukcją na opakowaniu.  
I tak też instruowałam moich testerów.
 
U mnie w domu pierwszą wypróbowaną Krajanką była Krajanka Buraczkowa.
Mi i moim dzieciom bardzo nam posmakowała.
Również moi znajomi też są tego samego zdania, że buraczkowa była najlepsza.
Otrzymana zupa miała idealną konsystencję, idealnie była doprawiona (na słoność, kwaskowatość, ostrość).
Miała odpowiedni kolor, nawet po dodaniu śmietany nie przeszkadzało mi, gdy zmieniła się kolorem w zupę pomidorową.
Piękny buraczany zapach, który zaraz po otwarciu opakowania unosił się w całej kuchni.
 

Następną zupą była zupa ogórkowa przygotowana z Krajanki Ogórkowej.
Tak szczerze to ta zupa według mnie i innych osób to jakiś ,,niewypał''.
Jest w tej Krajance jakaś przyprawa, która zdecydowanie psuje smak zupy.
Po Krajankę Ogórkową raczej nie sięgnę!


Trzecią i ostatnią zupą, był  kapuśniak przygotowany z Krajanki Warzywnej.
 Zupka w smaku dobra. Z dodatkiem koncentratu pomidorowego. 
Po ugotowaniu zupy przechowałam ją w lodówce i na drugi dzień była nawet lepsza.
Jednak nie przebije zupy buraczkowej.

Dzięki tym zupom mogłam ''przemycić'' nie lubiane warzywa przez moje dzieci.
Wszystkie trzy Krajanki są szybki w przygotowaniu. Są idealne dla osób, które nie chcą spędzać w kuchni dużo czasu a tym bardziej tracić go na obieranie warzyw do zup.


Opakowania produktów według mnie są bardzo atrakcyjne i zachęcające do zakupu.
Informacje o składzie i smaku produktów są jasne i czytelne.
Wszystkie Krajanki mają opis w jaki sposób i co po kolei dodawać do garnka aby przyrządzić daną zupę.


Dzięki testowaniu mogłam poznać nowy produkt Winiary, 
po który być może bym nie sięgnęła w sklepie.


4 komentarze:

  1. Może i pyszne, ale skład okropny. Zdecydowanie wolę sama sobie zetrzeć warzywa do zupy niż jeść chemię i konserwanty... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też gotuję zupy od podstaw tym bardziej że mam dwójkę dzieci ale otrzymałam do wypróbowania i podzieliłam się swoją opinią.

      Usuń
  2. Nie lubię takich głupotek w proszku :)
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zupę z buraków uwielbiam, ale robię ją całą samodzielnie :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, chętnie zajrzę również do Ciebie :-) A jeśli zaobserwowałaś/eś mojego bloga (napisz mi o tym) - Na pewno odwdzięczę się tym samym! :-) Zapraszam ponownie.